Mużyłowice wziął 49 pułk
„Mużyłowice wziął 49 pułk piechoty, który musiał już być daleko w przodzie.
Zbliżała się godzina ósma rano, a reszta sił głównych nie nadchodziła. Boje nocne opóźniły ruch naszych kolumn. Czekał nas marsz dzienny, zawsze uciążliwy w obliczu licznych eskadr niemieckich. Saperzy maszerowali na przedzie razem z 49 pp. Należało dogonić pułk i wydać niezbędne zarządzenia. Był zresztą najwyższy czas, by oddalić się od płonących maszyn. Zaledwie odeszliśmy kilkaset metrów, gdy potężne słupy ognia strzeliły ku górze, a ziemia dosłownie zatrzęsła się od licznych eksplozji amunicji artyleryjskiej. Chałupy przydrożne stanęły w płomieniach. Najwidoczniej Mużyłowicom sądzona była zagłada, gdyż po godzinie nadleciały bombowce niemieckie i spaliły nieszczęsną wieś doszczętnie.
Zaciekłe boje o otwarcie drogi do Lwowa, stoczone przez grupę przemyską w nocy z 15 na 16 września, miały w streszczeniu przebieg następujący
Natarcie 11 DP bardzo szybko, gdyż bezpośrednio po wyjściu z lasów na północ od Sądowej Wiszni, natrafiło na opór przeciwnika, usadowionego mocno na wzgórzach przed Ożomla. Oddziały nasze ruszyły do ataku pod morderczym ogniem Niemców. Nie wytrzymali oni uderzenia i wycofali się na Jaworów. Zginął tutaj śmiercią walecznych dowódca kawalerii dywizyjnej, rotmistrz Dąbrowski, padł na polu chwały oficer operacyjny sztabu dywizji, kapitan dyplomowany Hełczyński, polegli dowódcy kompanii z 49 pp, kapitan Osica, porucznicy Mijakowski i Andrzejczyk. Wkrótce potem 49 pp natknął się po raz drugi na opór niemiecki, w lesie pomiędzy Ożomla i Mużyłowicami. Mocne ubezpieczenia niemieckie po krótkiej walce zostały przepędzone. W dalszym przebiegu natarcia prawoskrzydłowy batalion pułku zdecydowanym uderzeniem na białą broń zdobył silnie obsadzoną wieś Mogiła, skąd Niemcy uciekli w popłochu, pozostawiając w ręku Polaków liczny sprzęt motorowy. Między godziną trzecią i C2 wartą w nocy obie kolumny 49 pp zeszły sie^ pod wsią Mużyłowice, gdzie musiały torować sobie drogę po raz czwarty z kolei. Po krótkiej, lecz gwałtownej strzelaninie pułk rusza na bagnety i w niepowstrzymanym rozpędzie zdobywa wieś. I tu Niemcy uciekli na łeb, na szyję, zdjęci paniką, porzucając wielkie ilości sprzętu motorowego, w tym dwie baterie artylerii ciężkiej, jedną baterię przeciwlotniczą ciężką, kilka moździerzy, wozy amunicyjne, wozy załogi — razem ponad 400 pojazdów mechanicznych różnego typu.“(1)
| Posuwając się skrycie >>>>