- Czy słyszysz mnie Harry-

pozycjonowanie stron internetowych |części do wentylatorów |ksiazki

„— Czy słyszysz mnie, Harry
— Słyszę.
— Dobrze. Czytaj.
Powoli i wyraźnie wypowiadał badany słowo po słowie, patrząc na tekst.
— Tak. Świetnie. Trochę szybciej. Badany czytał szybciej.
— Świetnie. Teraz wolniej. Badany czytał wolniej.
Dlaczego, można by zapytać, profesor nie prowadził z człowiekiem ze stali zwykłej rozmowy Dlaczego nie zadawał mu pytań, nawiązujących do dawnych doświadczeń życiowych Neda Rzeczywiście, Traube tego nie czynił. Po pierwsze, chciał nadać Harryemu zdolność myślenia w określonym kierunku, a po wtóre... bał się przeciążać słaby jeszcze mózg, bał się spowodować niesprawność procesów nerwowych. Układ i jeszcze raz układ! Przyszłość pokaże wiele, lecz teraz...
Przed profesorem Traube stanęło inne, nadzwyczaj złożone zadanie. Niezależnie od tego, jakie słowa wymawiał człowiek ze stali, twarz jego pozostawała nieruchoma jak maska. Żyły jedynie oczy. Należało go teraz nauczyć mimiki skoordynowanej z wypowiadanymi słowami. Profesor połączył niezwykle skomplikowany aparat mimiczny z tablicą rozdzielczą i rozpoczął trening. Znaczne ułatwienie pracy stanowiła okoliczność, że badany pojmował jej cel i niewątpliwie przyczyniał się do jego osiągnięcia, sam ku niemu dążył. Trzeba było nauczyć Harryego brania do rąk różnych przedmiotów, siadania, wstawania, kładzenia się, chodzenia, biegania, skakania. Rzeczą niezbędną było wyrobić w nim wprawę w pisaniu. Mówimy „wyrobić" dlatego, że chociaż w mózgu Harryego istniały odpowiednie powiązania nerwowe, aparat wykonawczy był jednak nowy i niezwykły.“(8)

<<<< 3 Dżoker-cownic damskich kapeluszy | - Nigdy nie polowałem na antylopy >>>>

Wakacje |żurawie samochodowe |turystyka